Olga Tokarczuk

Jej proza wymyka się wszelkim podziałom. Olga Tokarczuk urodziła się w 1962 roku, jest więc nieco starsza niż Dorota Masłowska i Wojciech Kuczok, mimo to reprezentuje to samo pokolenie pod względem literackim. Cały czas tworzy, a jej książki wciąż zbierają dobre recenzje, są nagradzana i wzbudzają wiele kontrowersji. Wielu ludzi uznaje ją za pisarkę feministyczną i jest w tym wiele racji, jednak proza Olgi Tokarczuk jest zbyt dobra warsztatowo, by móc zaklasyfikować ją po prostu do prozy kobiecej (określenie to jest ostatnio bardzo modne i wielu badaczy stara się znaleźć odpowiedź na pytanie, co tak na prawdę oznacza, powstało już wiele prac naukowych na ten temat). Nie da się ukryć, że w prozie Olgi Tokarczuk odnajdujemy wiele dowodów na to, że jest ona bojowniczką o prawa kobiet. Wystarczy wspomnieć choćby opowiadanie ,,Wyspa” ze zbioru ,,Gra na wielu bębenkach”, w którym mowa jest o żołnierzu trafiającym na bezludną wyspę. Znajduje tam martwą kobietę z żywym niemowlęciem przy piersi. W trakcie opieki nad dzieckiem zauważa, że z jego sutków zaczęło płynąć mleko. Z fabuły oraz zakończenia można wyciągnąć różne wnioski.